Już dziś zapisz się do ZDS! Dealerzy - Instytucje Finansowe Wybieram ASO- zapraszamy! <b>Wspólne </b> rozmowy dealerów Kongres Dealerów 2018
/
Już dziś zapisz się do ZDS!
Dealerzy - Instytucje Finansowe
Wybieram ASO- zapraszamy!
Wspólne rozmowy dealerów
Kongres Dealerów 2018

Strefa członkowska

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymać najnowsze
informacje wpisz swój adres e-mail

Pobierz cały raport (PDF)
dealerski przegląd prasy

Aktualności

Nie straszcie dealerów. Prezes ZDS komentuje katastroficzny raport KPMG 08 lutego 2018
Firma doradcza KPMG poinformowała w styczniu o wynikach corocznego raportu KPMG International pt. „Global Automotive Executive Survey, który analizuje wiodące trendy w branży motoryzacyjnej na świecie. Edycja 2018 powstała na podstawie wywiadów przeprowadzonych z ponad 900 przedstawicielami kadry zarządzającej, prezesów, dyrektorów, członków zarządów oraz menedżerów.

W komunikacie czytamy, że ponad połowa zarządzających z branży motoryzacyjnej (56 proc.) przewiduje, że liczba dealerów samochodowych do roku 2025 spadnie o 30-50 proc. (autorzy badania nie podają, co miałoby wpłynąć na taki stan rzeczy). KPMG wskazuje, że jeśli tradycyjni producenci samochodów chcą realnie konkurować z technologicznymi gigantami o dużo większych możliwościach finansowych, muszą współpracować i szukać partnerstw biznesowych.

Prezes ZDS Marek Konieczny skomentował w wielu mediach te apokaliptyczne doniesienia:
„Niedawno firma doradcza KPMG opublikowała wyniki badania przeprowadzonego wśród 900 menedżerów, których spytano o przyszłość branży motoryzacyjnej. Ponad połowa ankietowanych (56 proc.) przewiduje, że do roku 2025 liczba dealerów samochodów na świecie spadnie aż o 30-50 proc. Moim zdaniem, mamy tu do czynienia z drugą fazą „straszenia” właścicieli autosalonów.

Ale po kolei…

Gdy na początku tego stulecia, w 2004 roku Polska wchodziła do Unii Europejskiej, wszyscy byli podekscytowani rozwojem handlu internetowego. Pojawiały się więc liczne prognozy mówiące, że w związku z rozwojem sprzedaży aut w sieci, dealerzy zejdą do podziemia ze swoją działalnością, że znikną z powierzchni ziemi. Okazało się wtedy, że próby przeniesienie przez producentów handlu samochodami do Internetu spaliły na panewce i nie przyczyniły się do zmian w sieciach dealerskich.

Nie znaczy to, że liczba dealerów od tamtej pory nie zmniejszyła się. W Europie możemy mówić nawet o spadku rzędu 20-30 proc. Powodem nie był jednak rozwój handlu internetowego, a po prostu konsolidacja w branży. Szczególnie było to zauważalne na południu Starego Kontynentu: we Włoszech, Portugalia czy Hiszpania, gdzie te dealerstwa często były małe, rozdrobnione i położone w bardzo małych miejscowościach. Drugim powodem zmniejszenia się liczby autosalonów w Europie była rezygnacja przez producentów z tzw. sieci wtórnych, czyli subdealerów w małych miasteczkach.

Obecne zapowiedzi cięć w sieciach dealerskich opierają się na założeniu, że rewolucja, która nie wydarzyła się kilkanaście lat temu, wydarzy się teraz. Pod terminem rewolucja rozumiem kilka spraw. Po pierwsze, nowe pokolenie dorosło do rozpoczęcia zakupów aut w sieci i obecny model sprzedaży samochodów w autosalonach przestanie mieć rację bytu. To zresztą znajduje częściowe potwierdzenie w zmianach dotyczących standardów, jakie producenci narzucają sprzedawcom. Na przykład BMW zaczyna sugerować partnerom, by nie budowali już dużych obiektów. Zdaniem koncernu, wiele rzeczy, które do tej pory było prezentowanych w salonie, będzie teraz dostępne dla klientów wirtualnie. Zatem to sami producenci zaczynają sterować procesem odchudzania sieci dealerskiej. Ponadto zaczynają oni budować własne salony pokazowe. Tego typu obiekt uruchomił niedawno w Warszawie Volkswagen, za chwilę podobny otworzą BMW czy Volvo. Po drugie, zmiany w funkcjonowaniu i liczbie dealerstw wymusi nadchodząca coraz szybciej elektromobilność. Samochody elektryczne znakomicie się bowiem nadają do handlu internetowego. Chodzi o to, że zakres personalizacji takiego auta jest niezwykle ograniczony. Dziś większość z nas nie wybiera ulubionego modelu ze stoku, ale stara się o jego indywidualizację. W przypadku elektryka konfiguracje będą znacznie trudniejsze. Choćby dlatego, że nie będzie można wybierać wersji sinika, no najwyżej kolor tapicerki, a to łatwo zrobić w sieci. W przypadku aut na prąd dealerzy obawiają się też znacznego spadku zapotrzebowania na usługi serwisowe w porównaniu z pojazdami o tradycyjnym napędzie.

Wszystko to może sprawić, że w najbliższych latach liczba dealerów rzeczywiście zacznie spadać. Sądzę jednak, ze prognozowany przez menedżerów z branży motoryzacyjnej poziom spadku liczby dealerów o 30-50 proc. do 2025 roku jest mocno przesadzony. Spodziewam się, że w tej pespektywie sieć może zmniejszyć się najwyżej o 10 do 15 procent. Tym bardziej, że obserwujemy ostatnio zjawisko, które będzie powstrzymywało proces zmniejszania się liczby dealerów. Wcześniej pewne marki, szczególnie premium, wychodziły z mniejszych miejscowości, bo twierdziły, że sprzedaż tam jest nieopłacalna. Dziś niektórzy, na przykład Volvo czy BMW w Polsce, zaczynają myśleć o powrocie do mniejszych ośrodków. Szukają niezagospodarowanych nisz i szans na zwiększenie sprzedaży. Szukaj klientów, którzy cenią sobie bezpośredni kontakt z salonem i bliskość serwisu.”
 

« powrót