W dniu 11 marca 2026 roku odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Obecni na nim posłowie oficjalnie poparli stanowisko rządu sprzeciwiające się unijnemu projektowi rozporządzenia o ekologicznie czystych pojazdach korporacyjnych w jego obecnym kształcie. O projekcie pisaliśmy w tym miejscu. Dokument ten budzi ogromne kontrowersje, ponieważ zakłada wprowadzenie sztywnych celów dotyczących rejestracji pojazdów zeroemisyjnych przez duże przedsiębiorstwa, co w polskich realiach rynkowych mogłoby wywołać szereg negatywnych skutków gospodarczych.
Głównym argumentem przeciwko projektowi jest obawa o destabilizację sektora leasingowego i wynajmu długoterminowego. Ponieważ w Polsce większość samochodów firmowych jest rejestrowana na firmy finansujące, które formalnie są dużymi podmiotami, to na nie spadłby obowiązek wypełnienia unijnych limitów. W efekcie mogłoby to doprowadzić do sytuacji, w której firmy leasingowe zmuszone byłyby odmawiać finansowania aut spalinowych nawet najmniejszym przedsiębiorcom, aby zachować wymagane proporcje w swojej flocie.
Eksperci wskazują również na ogromną lukę kapitałową oraz brak odpowiedniej infrastruktury ładowania, szczególnie w budynkach wielorodzinnych i biurowcach, co czyni odgórne nakazy przedwczesnymi. Branża postuluje zastąpienie przymusowych kwot systemem zachęt rynkowych oraz podatkowych, które naturalnie skłaniałyby firmy do wymiany aut na elektryczne bez administracyjnego przymusu. Decyzja komisji stanowi ważny krok w negocjacjach na szczeblu unijnym, podkreślając potrzebę ewolucyjnego, a nie rewolucyjnego podejścia do transformacji transportu.
















