Według doniesień medialnych w najbliższym czasie pogłębić się może problem dostępności i procedur dopuszczania do ruchu pojazdów ze specyficznych rynków, w tym pojazdów amerykańskich. Spór dotyczący różnic w przepisach bezpieczeństwa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, koncentrujący się na normach ochrony pieszych i gabarytach pojazdów, staje się realnym zagrożeniem dla ciągłości biznesowej wielu polskich dealerstw. W odpowiedzi na te wyzwania, ZDS aktywnie interweniuje na poziomie legislacyjnym, aby nie dopuścić do nałożenia na dealerów dodatkowych, nieuzasadnionych barier biurokratycznych.
W październiku wzięliśmy udział w konsultacjach publicznych dotyczących projektu ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia, oznaczonego symbolem UC95. Teraz Ministerstwo Infrastruktury wraca do tematu. W stanowisku przekazanym Ministerstwu Infrastruktury, Związek wyraził sprzeciw wobec proponowanego artykułu 68n, który obliguje polskie organy do ponownego uznawania indywidualnych dopuszczeń pojazdów wydanych już w innych krajach wspólnoty. Zidentyfikowaliśmy to rozwiązanie jako ewidentną barierę w handlu wewnętrznym, która uderza w unijną zasadę swobodnego przepływu towarów oraz zasadę wzajemnego uznawania prawa UE. Skoro dany pojazd spełnia unijne wymogi bezpieczeństwa i został dopuszczony do ruchu w jednym państwie członkowskim, ponowna weryfikacja tych samych parametrów w Polsce jest jedynie mnożeniem biurokracji i szkodliwym wydłużaniem procesu rejestracji.
Nasza interwencja objęła również sprzeciw wobec artykułu 68g, który w nielogiczny sposób różnicuje procedury dla pojazdów nowych i używanych z krajów trzecich. Zwróciliśmy uwagę resortu na rażącą niekonsekwencję – projekt przewiduje skomplikowaną procedurę centralną dla nowoczesnych aut nowych, podczas gdy pojazdy używane mogłyby przechodzić uproszczone dopuszczenie w stacjach kontroli pojazdów. ZDS wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury o usunięcie spornego artykułu 68n lub jego modyfikacji w tym kierunku, żeby polskie przepisy nie blokowały importu pojazdów i nie nakładały na przedsiębiorców dodatkowych ciężarów administracyjnych.
















